Sześć miast chce szybkiej kolei z Rzeszowa do Warszawy. Jest wspólny apel do ministra
Włodarze sześciu miast wspólnie zwrócili się do Ministra Infrastruktury z apelem o wpisanie do Zintegrowanej Sieci Kolejowej korytarza Warszawa – Radom – Starachowice – Ostrowiec Świętokrzyski – Sandomierz – Tarnobrzeg – Rzeszów. Samorządowcy podkreślają, że to właśnie ten przebieg powinien stać się podstawą przyszłego, szybkiego połączenia kolejowego między stolicą a Podkarpaciem.
Sprawa nabrała tempa po prezentacji ZSK, która wywołała szeroką dyskusję. W tle są konkretne liczby: dokument ma wyznaczać docelową sieć kolejową w Polsce, obejmując budowę 4700 km nowych linii, w tym 1000 km przed 2035 roku. Zdaniem lokalnych włodarzy, jeśli jakaś inwestycja ma zostać zrealizowana, musi znaleźć się właśnie w tym planie.
Wspólny głos prezydentów i burmistrza
W apelu udział wzięli prezydenci Radomia, Tarnobrzega, Starachowic, Ostrowca Świętokrzyskiego i Rzeszowa oraz burmistrz Sandomierza. To przedstawiciele trzech województw, którzy połączyli siły w jednej sprawie: szybkiego połączenia kolejowego z Warszawą. W Radomiu temat już teraz jest szeroko komentowany przez prezydenta Radomia Radosława Witkowskiego oraz przewodniczącego Rady Miasta Radomia Mateusza Tyczyńskiego.
Samorządowcy wskazują, że wspólne działanie może mieć znaczenie nie tylko dla kolei. W dyskusji pojawia się także temat drogi S9, którą – jak podkreślają – warto prowadzić w wersji korzystnej dla lokalnych samorządów i we właściwym terminie. Koalicja sześciu miast ma więc potencjał, by stać się szerszą platformą współpracy.
Jeśli chcemy, żeby jakaś inwestycja kolejowa została zrealizowana, powinna znaleźć się w tym dokumencie
Radosław Witkowski, prezydent Radomia
Co znalazło się w stanowisku Tarnobrzega
Temat nie pozostał jedynie w sferze apeli. Na ostatniej sesji Rady Miasta Tarnobrzega radni jednomyślnie przyjęli stanowisko, w którym opowiedzieli się za ujęciem korytarza Warszawa – Radom – Starachowice – Ostrowiec Świętokrzyski – Tarnobrzeg – Rzeszów jako korytarza bazowego w planowanej uchwale Rady Ministrów o docelowej sieci kolejowej. W dokumencie podkreślono także znaczenie linii kolejowej nr 84.
Rada zobowiązała przewodniczącego do przekazania stanowiska Ministrowi Infrastruktury Dariuszowi Klimczakowi. W uzasadnieniu Tarnobrzeg i inne miasta wskazano jako ważne punkty na trasie, która już dziś – według przywołanych danych – pozwala na przejazd między Warszawą a Rzeszowem w czasie 3h 41 minut w istniejącym układzie kolejowym.
Dlaczego samorządy stawiają na Korytarz Centralny
W stanowisku samorządowców Korytarz Centralny przedstawiany jest jako najkrótszy i najprostszy wariant połączenia Rzeszowa z Warszawą. Z analiz przytoczonych w uzasadnieniu wynika, że doprowadzenie trasy do standardu 200-250 km/h oraz budowa odcinków skrótowych mogłyby dać czas przejazdu około 2,5 godziny. Szacowany koszt takiego rozwiązania to maksymalnie 10-15 mld PLN.
Dla porównania, w dokumencie wskazano, że alternatywne, bardziej okrężne ciągi byłyby znacznie droższe i wymagałyby nakładów liczonych w dziesiątkach miliardów złotych. Samorządowcy zwracają też uwagę na czas realizacji: ich zdaniem taki wariant mógłby dać efekt dla pasażerów szybciej, nawet około 2040 roku, podczas gdy cały projekt ZSK ma perspektywę 3-4 dekad i wartość co najmniej 610 mld PLN.
- niższy koszt inwestycji niż w przypadku tras okrężnych,
- krótszy czas realizacji,
- lepsze wykorzystanie istniejących potoków ruchu,
- większe znaczenie dla bezpieczeństwa państwa i układu regionalnego,
- powiązanie z koleją regionalną i ruchem lotniczym.
Argumenty: bezpieczeństwo, ruch regionalny i lotniska
W uzasadnieniu stanowiska pojawiają się także argumenty strategiczne. Według samorządów główny szlak kolejowy powinien omijać wschodnią granicę i przebiegać bardziej na zachód, by lepiej odpowiadać na potrzeby obronne państwa. Wskazywane są przy tym miejscowości takie jak Radom, Skarżysko-Kamienna, Starachowice, Ostrowiec Świętokrzyski, Mielec, Nowa Dęba, Lipa i Stalowa Wola.
W dokumencie podniesiono również znaczenie regionalnego ruchu kolejowego. Przywołany Plan Transportowy 2030-2034 zakłada odbudowę i kumulację ruchu na linii przez Kolbuszową, Tarnobrzeg, Sandomierz, Ostrowiec Świętokrzyski, Starachowice i Radom, z cyklem 2-godzinnym dla tych połączeń. Samorządy ostrzegają, że budowanie oferty tylko po to, by później przekierować ruch na inne trasy, mogłoby nie spotkać się z akceptacją pasażerów.
Ważny element stanowi też skomunikowanie miast z planowanym centralnym lotniskiem dla Polski oraz z portami lotniczymi w Rzeszowie i Radomiu. W ocenie autorów stanowiska infrastruktura lotnicza ma rosnące znaczenie nie tylko dla podróży pasażerskich, ale również dla cargo i bezpieczeństwa kraju.
Cała sprawa jest istotna dla mieszkańców regionu, bo dotyczy nie tylko podróży do Warszawy. Chodzi o dostęp do pracy, edukacji, usług i lotnisk, a także o to, czy mniejsze i średnie ośrodki zostaną realnie włączone w główny układ komunikacyjny kraju. Dla Tarnobrzega, Sandomierza, Starachowic, Ostrowca Świętokrzyskiego, Radomia i Rzeszowa to także test skuteczności wspólnego lobbingu ponad granicami województw.
Na razie samorządy czekają na reakcję Ministerstwa Infrastruktury. Jeżeli apel zostanie uwzględniony, korytarz Warszawa – Radom – Starachowice – Ostrowiec Świętokrzyski – Sandomierz – Tarnobrzeg – Rzeszów może stać się jednym z najważniejszych kierunków w przyszłej sieci kolejowej kraju. Informacje przekazała Rada Miasta Tarnobrzega oraz samorządowcy zaangażowani w apel.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!